wtorek, 30 stycznia 2018

ot taki dzień.. 2011.06 25

25 czerwca 2011
Nic sie mi nie chce tak sobie polegiwałem w łóżeczko i zastanawiałem sie co robić. Cóz trzeba dzis  zrobić troszkę porządków. A nic nie chciało mnie wyciągnąć z łózka..
Ale po śniadanko juz byłem na nogach i zabrałem się za porzadki .  Po obiadku małe spanko dla   ukształtowanie sadełka. po za tym czekała mnie nocna zmiana.
Dzień pogodowo nawet sympatyczny i ciepły.

Zatrzymałem się  na chwile
pomiędzy słowami "dzień dobry"
a  cichym "do widzenia"
Zastanawiając sie nad tym
 co podarował mi los

Powyrywałem z kalendarza
kilka niechcianych dat
 by zapomnieć o złych chwilach
resztę schowałem na dno pamiętnika 
bo to dobre wspomnienia

Spojrzałem na miasto 
z perspektywy zagubionego ptaka
 który chciałby usiąść na chwilę
by odnaleźć swój swiat
nie znalazłem poczciwego drzewa
które nie nosiło by znamion cywilizacji

przegryzłem sztuczne jedzenie,
popiłem wysoko schłodzoną tablica Mendelejewa
bo jest  bardzo modna i dodaje siły
Patrzyłem jak bija sie o markowe ciuchy
i muzyke co zatyka uszy...

Poczułem sie niepewnie i nieswojo
w tym głosnym swiecie
Zegar pchnął kolejną minute
Trybki ruszyły ostro do przodu
A ja nie wiedzieć czemu  
wsiadłem do tramwaju na przystanku 
i pojechałem do pracy...

Codzienna produkcja dziwolągów 
ruszyła na nowo..
"Przepraszamy za usterki
życzymy przyjemnych zakupów..."

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz