poniedziałek, 29 stycznia 2018

ot taki dzień szary... 2011.05.16

 16 maja 2011
Rano udałem się na zakupy bo coś trzeba jeść , a chlebek się skończył. Potem troszkę porządki i pranie.
Pogoda jest taka sobie  czyli w każdej chwili może popadać, chociaż chwilami się przejaśnia.
Zabrałem się za odrabianie  blogowych zaległości. Niestety dziś nie gram na radio bo przecież idę na nocną zmianę
Choć jeszcze przed wyjściem znalazłem czas na mała drzemkę...

          Pod niebem pełnym białych chmur
          żyjemy  Ty i ja
          mamy swe myśli, przekonania i czas
          styl, wiarę ,marzenia i nadzieje...

                    Czujemy tak samo gdy otula nas chłód
                    i śmiejemy się do  ciepłego słońca
                    Nie ważne gdzie stoi nasz dom
                    miło nam gdy wysoko latają jaskółki

          Kłaniamy się zbożu z którego jest chleb
          lubimy gdy sen kołysze powieki
          Ten sam księżyc pisze dla nas wiersze
          oddychamy, mamy dusze i serce...

                    I nie wiem czemu  tak jest niestety
                    że kiedy stajemy naprzeciw siebie
                    wznosimy z krzykiem swe transparenty
                     widzimy w sobie tylko wroga...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz