17 maja 2011
Żle się czuje, coś wisi w powietrzu albo coś mnie dopadło. Po powrocie z pracy kładę się spać Koło południa czuje że głowa mi się rozleci, a do tego coś siedzi mi na żołądku.
Mam nadzieje że to nie jest jakiś wirus tylko zamieszanie pogodowe.
Tak czy inaczej nie mogę znaleźć sobie miejsca. Spacerek tez coś mnie nie bardzo cieszy...
Wieczorkiem chwila przy komputerze, a potem odpływam we śnie...
Brudny jest świat od kłamstw
od nienawiści, pogoni za pieniądzem
od drabin do sukcesów
i cierpienia najmniejszych
Krzywy jest świat i brzydki
od wojen i głodu ludzi
Już dzieci walczą przeciw sobie
szczute za jedną miskę ryżu
Karłowacieją ludzkie marzenia
i chleb nie smakuje wolnością
sztucznie maluje się tutaj szczęście
depcząc wszystko co dobre i święte
Może zatrzyma się ktoś na chwile
i zmyje z nas piętno złego pierwiastka
Podpowie gdzie szukać tego co czyste
by zycie docenić, by świat odzyskać...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz