poniedziałek, 29 stycznia 2018

kolejny dzień... 2011.05.17

 17 maja 2011
Żle się czuje, coś wisi w powietrzu albo coś mnie dopadło. Po powrocie z pracy kładę się spać Koło południa czuje że głowa mi się rozleci, a do tego coś siedzi mi na żołądku.
Mam nadzieje że to nie jest jakiś wirus  tylko zamieszanie pogodowe.
Tak czy inaczej nie mogę znaleźć sobie miejsca. Spacerek tez  coś mnie nie bardzo cieszy...
Wieczorkiem chwila przy komputerze, a potem odpływam we śnie...

         Brudny jest świat od kłamstw
         od nienawiści, pogoni za pieniądzem
         od drabin do sukcesów
         i cierpienia najmniejszych

                  Krzywy jest świat i brzydki
                  od wojen i głodu ludzi
                  Już dzieci walczą przeciw sobie
                  szczute za jedną miskę ryżu

         Karłowacieją ludzkie marzenia
         i chleb nie smakuje wolnością
         sztucznie maluje się tutaj szczęście
         depcząc wszystko co dobre i święte

                  Może zatrzyma się ktoś na chwile
                  i zmyje z nas piętno złego pierwiastka
                  Podpowie gdzie  szukać tego co czyste
                  by zycie docenić, by świat odzyskać...


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz