poniedziałek, 29 stycznia 2018

ot taka ... rybna sobota 2011.04.30

30 kwietnia 2011

Troszkę chłodno, dlatego też wskazane jest dłuższe leżenie w łóżeczku, tym bardziej że nie trzeba wstawać.
Nie goni człowieka obowiązek pracy ani tez inne załatwienia.  Po śniadaniu spacerek po Łebie. Przyjemna to mieścina , nawet po za sezonem. Tu pomaleńku przygotowują się do lata, niemrawo budzą się wakacyjne budki i sklepy.
Tu dla turystów przebudowuje sie główna ulicę Kościuszki na  taki spacerniak. Będą robić tam taką aleje prezydencką podobno  będą tam odciski prezydentów, ana jej otwarcie będzie urzędujący obecnie  prezydent B. Komorowski.
Oczywiście musiałem też iść nad samo morze żeby pogłaskać jego fale. Wszystko fajnie tyle tylko że woda jest bardzo zimna. Ale nie brakuje tu też turystów  którzy w kurtkach  leża na plaży, owszem są tacy którzy marzną w samych strojach kąpielowych.
Spacerując tak wracałem wzdłuż kanału  gdzie znalazłem budkę w której był napis "codziennie świeże ryby - czynne od 6.00" -ech miło byłoby kupić taką świeżutką rybkę  i  ciach na patelkę... ale było zamknięte.
 Na obiadek piersi z kurczaka z frytkami a do tego surówki.
Po obiadku czas na małą sjestę. Później koło 18 jeszcze jeden spacerek, tym razem smaczki wzięły górę i musiałem zajść do smażalni  na dobrego pstrąga...
Normalnie niebo w gębie... iście królewska kolacja...

         Nie ma już słów
       co zmieniają sie w kazania
       by przekonać człowieka
       do wyprania sumienia

              Nie ma tu miejsca
              na delikatną duszę
              świat gnębi męczenników
              wielbi egoistów innym każąc tyrać

       Ptaki skończyły mówić o wolności
       deszcz gra w sercach poetów
       praca zagłusza wszystkie szepty
       żyjącej cicho natury

              Pieniądze zastępują ludziom słońce
              nadzieja chowa się po kątach
              miłość płacze nad umierającą wiarą
              wojny pozwalają robić interesy

       W którą stronę biegniesz człowieku?
       czy wiesz jak trudno wschodzi słońce
       by budzić nowy dzień pełen szans? 
       Łatwiej zatrzymać czas niż siebie....

   
brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz