13 sierpnia 2011
Rano odprowadziłem Ewkę na dworzec do pociągu Potem było troszeczkę załatwień na mieście. Wizyta u pani Marty, żeby naprawić jej światło w łazience, w pokoju ustaliłem usterkę która sprawiała że w gniazdku zanikało napięcie..- znalazłem przerwę w kablu.Trzeba będzie w tym miejscu zrobić nowe gniazdko tak zadecydowała p.Marta.Zostawiłem to na inny dzień bo ani nie miałem przy sobie gipsu,ani szpachelki ani puszki.
Potem pojechałem na cmentarz sprzątać grób.
Popołudnia wizyta u znajomych na małe pogaduchy.
Dzień mile spędzony i pełen serdeczności..
Historii ślad zapisany na szarym murze
ginie w gąszczu zapomnienia
czarne pogorzeliska
zostały zapomniane reklamą papierosów
Bohaterowie pochowani pod brzozowym krzyżem
zagubieni w kolejce do orderów
bo byli zbyt zwyczajni
i polegli bez zwycięskiej chwały
Łzy wylane osieroconych dzieci i matek
wsiąknęły w ziemię
głód spalone domy i zagubienie
wyznaczały szlak idący ze śmiercią
Czas posiał w tym miejscu
sklepy, ulice i szpitale
zagłuszając dobrobytem
głosy sumienia z przeszłości
Miało nie być więcej wojny
nigdy przelanej niewinnej krwi
Lecz człowiek kocha walczyć
i zabijać choćby w imię pokoju
Historii ślad zamalował czas
reklamą życiowej promocji
Bohaterowie zginęli po to
by inni mogli wszczynać kolejne wojny...
brzdęk.... brzdęk,,,,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz