środa, 31 stycznia 2018

ot sobota taka sobie.... 2011.08,07

13 sierpnia 2011
Rano odprowadziłem Ewkę na dworzec do pociągu Potem było troszeczkę załatwień na mieście. Wizyta u pani Marty, żeby naprawić jej światło w łazience, w pokoju ustaliłem usterkę która sprawiała że w gniazdku zanikało napięcie..- znalazłem przerwę w kablu.Trzeba będzie w tym miejscu zrobić nowe gniazdko tak zadecydowała p.Marta.Zostawiłem to na inny dzień bo ani nie miałem przy sobie gipsu,ani szpachelki ani puszki.
Potem pojechałem na cmentarz sprzątać grób.
Popołudnia wizyta  u znajomych  na małe pogaduchy.
Dzień mile spędzony i pełen serdeczności..

          Historii ślad zapisany na szarym murze
          ginie w gąszczu zapomnienia
          czarne pogorzeliska
          zostały zapomniane reklamą papierosów

                    Bohaterowie pochowani pod brzozowym krzyżem
                    zagubieni w kolejce do orderów
                    bo byli zbyt zwyczajni
                    i polegli bez zwycięskiej chwały

          Łzy wylane osieroconych dzieci i matek
          wsiąknęły w ziemię
          głód spalone domy i zagubienie
          wyznaczały szlak idący  ze śmiercią

                    Czas posiał w tym miejscu
                    sklepy, ulice i szpitale
                    zagłuszając dobrobytem
                    głosy sumienia z przeszłości

          Miało nie być więcej wojny
          nigdy przelanej niewinnej krwi
          Lecz człowiek  kocha walczyć 
          i zabijać choćby w imię pokoju

                    Historii ślad zamalował czas
                    reklamą życiowej promocji
                    Bohaterowie zginęli po to
                    by inni mogli wszczynać kolejne wojny...

brzdęk.... brzdęk,,,,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz