8 kwietnia 2011
Wstałem sobie zwyczajnie bez zbytniego szaleństwa. Miałem dziś troszeczkę spraw do załatwienia na mieście ale bez pośpiechu. Po powrocie zabrałem się za pranie i takie różne domowe rzeczy. Dziś audycja ,czyli granie od 20.00 do 22.00 w dzisiejszym programie różnorodne kawałki, bawiłem słuchaczy tym co sami sobie zażyczyli wpisując się do konsoli pozdrowień. Potem szybkie sprawdzanie poczty i do łóżeczka….
Spotkali się dwaj Polacy
biadolili o chorobach i ciężkich czasach
Wypili kilka toastów
za zdrowie i lepsze życie…
Obaj narzekali na swoje teściowe
na rozdarte żony,
na paliwo zbyt drogie
zagryzając kiełbasy z grilla
Pogadali o kopaniu w piłkę
o nowościach z techniki
jak się teraz domy buduje
i opróżnili cztery kufle piwa
A potem zeszli na politykę
o racjach stanu i mądrości narodu
i pobili się o działania partyjne
jakby to oni stali na czele rządu…
Wzięli szabelki i do wojenki
rozbijając kufle, butelki i przyjaźń
wyzywali się od głupców i kłamców
A ich idole nadal śmieją się i piją za narodu zdrowie….
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz