środa, 31 stycznia 2018

odpoczynek po odpoczynku 2011.08 03

3 sierpnia 2011
Dzień lekko zmęczony po całym zamieszaniu  z podróżą. Staram sie jakoś odpocząć przed pójściem do pracy. Pogoda nie jest najlepsza, a mnie  coś boli głowa.
Może to aklimatyzacja? Normalnie nic mi się nie chce, snuję się jak cień po domu.
i ledwie żyje. Ech czemu urlop się tak szybko kończy.

      Biały sen motyla 
      zrywa się  z porannych kwiatów
      by lecieć z listem do zakochanych
      przewracać im oczy od zachwytu

            Błękitne myśli wznoszą pod obłoki
            tęsknotę do pocałunków
            Słońce pieści szept jaskółek
            zwiastujących dobra pogodę

      łąka pachnie koniczyną szczęścia
      w której turlają się rozkosze
      czekając na koncert świerszczy
      i deklamowanie romantycznych poematów

            Potem pod letnimi gwiazdami
            noc pościeli szafirowe łoże
            Splotą się serca, ramiona oddechy
            w oczekiwaniu na nowy brzask życia...
brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz