2 maja 2011
Wstałem dość przyjemnie około 9 rano. Herbata, śniadanie i zabieram się za robotę. Czyli próbuje zainstalować router. Robię to pierwszy raz i nie wiem jak mi pójdzie. "Schody" czyli nie udaje się zbytnio bo nadal nie ma netu. Musiałem zadzwonić do kolegi i poprosić o pomoc. Niestety nawet razem nie udało nam się tego zrobić. Na szczęście po jakiejś "dobrej chwili" przyszło małe olśnienie i po zmianie kilku cyferek wszystko zaczęło działać. Po południu wybrałem się z Ewką na mały spacer po
Lęborku. Wstąpiliśmy na pizze do pizzerii Pepperoni. Wybrałem pizze Nipkowa. Musze powiedzieć że nie jestem bardzo zachwycony, niestety ciasto było jakieś niedopieczone albo co innego. Było jakieś takie "kluskowate" , chodź "farsz" był całkiem przyzwoity. Pizza Nipkowa jest z szynką, czosnkiem i pomidorkami ułożonymi na niej w kształcie "tarczy Nipkowa". Na kolacje dziś kolejna z tutejszych potraw, tym razem "naleśniki z gulaszem " dla zaciekawionych co to jest, powiem iż to jest naleśnik na
grubym cieście, posypany tartym serem i polany pikantnym gulaszem- bardzo dobre.
Ech...pakuje się bo jutro rano jadę do domu.
Słońce za zaćmieniem
chowa się słuchając grzechów świata
by nikt nie rozpoznał wnikliwego
wnikliwego spojrzenia w dusze
Czterolistna koniczyna
błogosławi tym którzy jej szukają
bo ochraniają ja przez żarłocznymi
czyniąc ją talizmanami szczęścia
Ludzie wykrzywiają swoje ścieżki
deptaną człowiecze krzyże dla swych sukcesów
świętość zastępują malowaniem obietnic
resztę przeliczają na możliwości interesu
Dziwie się tylko że stary świat
ma jeszcze trochę siły by się kręcić
by obdarzać człowieka swymi cudami
choć on nie zmienia się na lepsze.....
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz