poniedziałek, 29 stycznia 2018

następny dzień... 2011.03.14

14 marca 2018
Po nocnej zmianie przyszedłem do domku lekko podmeczony wiec po śniadanku położyłem się na chwile. Potem pospacerowałem troszeczkę . Po południu pojechałem ogladnać nowa robótkę która mnie będzie czekać.. a o 20 miałem  audycje na radio,  i tak grałem  dwie godzinki (20.00-22.00) a potem  chwila na internetowe sprawdzanie poczty i innych spraw..


        Za serca murem sumienia cisza
      wsłuchuje się w zegara takt 
      za oknem nostalgia starca
      karmi gołębie chlebem wczorajszego dnia

            Myśli odpływają w pustkę czarnej dziury
            licząc na wiosenne zmartwychwstanie
            kalendarz drży z zimna 
            gubiąc kolejne kartki wspomnień

      Tęsknota za zakochanym majem
      łapie za gardło astmatycznym  kaszlem
      płucom brakuje powietrza wolności
      co chciałoby szybować z ptakami

            Uliczny zgiełk szarego tłumu 
            wybija dusze z zamyślenia i ciepła
            na niewidzialnym fortepianie nieba
            grasz powracającą ode do młodości

      Stoisz na progu kolejnej wiosny
       w tunelu co furtka jest do raju
      tam motyle zapalają kwitnące latarnie
      a tu za oknem wróble ćwierkają głodne...

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz