poniedziałek, 29 stycznia 2018

lęborskie klimaty 2011.02.24

24 lutego  2011

Poleżałem troszeczkę , chciałem jeszcze dłużej ale Patryk, co jakiś czas zaglądał do pokoju i szturchał mnie pytając czy wujek już wstał. Chciał od rana ciągnąć mnie do zabawy. Pokazać jakie ma nowe zabawki i gry. Patryk uwielbia film „Autka” i urzeczony bohaterami zbiera wszystkie samochodziki. Musiałem się wykazać jako taką znajomością ich nazw.
Niestety  coś mu się podziało i przy śniadaniu okazało się ze mu organizm odmawia posłuszeństwa.  Gorączka bóle brzucha. Rodzice poszli z nim do doktorki a ja udałem się z Ewą na spacer po lęborskich ścieżkach. Trafiłem też między innymi  do Sanktuarium pw. Św. Jakuba. I do parku gdzie stoi czołg upamiętniający  bohaterstwo żołnierzy z II wojny światowej. Park jest bardzo rozległy i z pewnością kryje w sobie też nie jedna atrakcje, ale z powodu mroźnej aury  spacer nasz nie był bardzo długi.
Po powrocie Patryk dostał dietkę (lekarka stwierdziła ze to może być zatrucie lub grypa żołądkowa) A my po obiadku  a może kolacji oglądaliśmy film „Ocean strachu”  Film jest opowieścią o tym jak to może życie nas  zaskoczyć i ….  No, nie będę opowiadał o czym jest film., proszę oglądnąć , choć troszkę jest on rozwleczony…

      Chciałbym by kwiaty które dałem Ci wczoraj
      rozkwitły zapachem moich słów
      zatańczyły dookoła Twoich warg
      dając upust błękitnej namiętności

            Niechaj wiatr z mojej duszy 
            dotknie żagli Twego serca
            by wypłynęło na morze pragnień
            poczuło fale przypływu miłości.

      Spójrz latawce pogodnych dni
      kołyszą się na niebie
      nie boją się śnieżnej zimy
      chcą zamanifestować  wiarę w życie.

            Byle do wiosny okruszku szczęścia,
            byle do pierwszych przebiśniegów
            wtedy też wykiełkują w sercach
            pierwiosnki naszych pocałunków…

brzdęk…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz