Nie ma to jak leniuszkowanie. Z drugiej strony przyznam się ze się budziłem lekko i często bo śniły mi się jakieś głupotki. Pewnie tez dlatego musiałem sobie poleżeć dłużej Po śniadanku mały spacerek. Mały oczywiście w wyniku wpływu czynników atmosferycznych, takich jak mroźny wiatr i opady śniegu. A że pokoiku jest dużo cieplej to wybrałem na dziś ten rodzaj odpoczynku. Troszkę filmów i innych medialnych chwil.
Wieczorkiem jednak odważyłem się na dreptanie śniegu, przekonałem się ze mrozik nie bardzo chce ustąpić, ale co mi tam jutro rano stad jadę więc przed snem troszkę ogarnę pokoik i się spakuje…
Z tęsknoty piszesz list
wielkości małego wróbla
dla zwykłych przechodniów jest szary
i pospolity jak gołąb pocztowy
Niesie go pod niebem oddech serca
niczym latawiec pośród klucza żurawi
nad łąką pośród stokrotek szczęścia
i rzeką co pachnie miodnym plastrem
A potem list w obłoki się zamienia
bo dusza coraz bardziej łka
i szybko nad moim dachem
zatrzyma się deszczowa chmura
I płyną łzy wielkie i westchnienia
takie prosto s głębi serca
szept o przytulenie bladych pieszczot
tłucze się mocno o parapet domagając pocałunku…
.
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz