11 lipca 2011
Pakuję się dziś bo jutro będę już jechał na urlopowe wojaże czyli pora na odpoczynek. Dziś jednak dzień pełen zamieszania kręci sie dość szybko dlatego że muszę jeszcze pozałatwiać kilka rzeczy przed wyjazdem.Po obiadku na chwilę położyłem się spać i dałem odpocząć nóżkom bo troszkę trzeba było pochodzić.Na szczęście pogoda nawet pozytywna więc drzemka też była owocna. A poniej poszedłem do pracy.....
Słowa wonnego wiersza
zabiera błękitna fala
całując ślady Twych stóp
odciśnięte na piaszczystej plaży
Tęsknota szuka twego oddechu
pośród krzyku dzikich mew
by załopotały żagle okrętu
który popłynie ku wyspom szczęścia
Z drobnych muszelek
robisz serce
licząc ze ktoś je odnajdzie
i pokocha Cię choć nie jesteś syrenką
Zamki z piasku niszczy morze
powtarzając by nie wierzyc marzeniom
lecz ty nie opuszczasz swojej nadziei
i codziennie puszczasz latawce...
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz