niedziela, 28 stycznia 2018

kolejny dzień... 2011.02.15

15 luty 2011

Troszkę pospałem dłużej bo jakoś noc była niedospana , czyli budziłem się co chwile.
Po śniadaniu wybrałem się do jednego z hipermarketów żeby kupić sobie fotel, bo moje stare krzesło już nie bardzo nadaje się do siedzenia przed komputerem . Szczególnie jeśli gram na radio to ta czynność jest mało wygodna. Nie spodziewałem się jednak  że ten fotel troszkę waży i jest nietypowych gabarytów . Przywiozłem go autobusem i niesienie go przystanku przysporzyło mi trochę trudności. Poobiedzie skręciłem go i sprawdziłem jak się na nim pracuje. Wieczorkiem spędziłem czas na internetowych sprawach i oglądaniu telewizji .
 
       Myślami szukasz planet
       za którymi mogłabyś cicho 
       schować swoje sekrety i tęsknoty
       by nikt ich nie znalazł
  
              Białym winem popijasz kolację
              marząc by z miłości wielkiej
              same płonęły świece 
              a stół zapachniał pocałunkami
  
       Piszesz kolejny list do Pana Boga
       narzekając na niewydarzony los 
       Jak co wieczór położysz go na parapecie
       i poczekasz aż porwie go wiatr

              Dziś deszcz zmył go swymi łzami
              kiedy czytał Twoje słowa
              może zauważył Twego serca bicie 
              i wysłuchał duszy lament

       A noc utula snem zakochanych
       i głaszcze po głowie Twoje wspomnienia
       jutro znowu prześpisz ranek
       i wstaniesz z migrenowym bólem głowy     

   brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz