15 luty 2011
Troszkę pospałem dłużej bo jakoś noc była niedospana , czyli budziłem się co chwile.
Po śniadaniu wybrałem się do jednego z hipermarketów żeby kupić sobie fotel, bo moje stare krzesło już nie bardzo nadaje się do siedzenia przed komputerem . Szczególnie jeśli gram na radio to ta czynność jest mało wygodna. Nie spodziewałem się jednak że ten fotel troszkę waży i jest nietypowych gabarytów . Przywiozłem go autobusem i niesienie go przystanku przysporzyło mi trochę trudności. Poobiedzie skręciłem go i sprawdziłem jak się na nim pracuje. Wieczorkiem spędziłem czas na internetowych sprawach i oglądaniu telewizji .
Myślami szukasz planet
za którymi mogłabyś cicho
schować swoje sekrety i tęsknoty
by nikt ich nie znalazł
Białym winem popijasz kolację
marząc by z miłości wielkiej
same płonęły świece
a stół zapachniał pocałunkami
Piszesz kolejny list do Pana Boga
narzekając na niewydarzony los
Jak co wieczór położysz go na parapecie
i poczekasz aż porwie go wiatr
Dziś deszcz zmył go swymi łzami
kiedy czytał Twoje słowa
może zauważył Twego serca bicie
i wysłuchał duszy lament
A noc utula snem zakochanych
i głaszcze po głowie Twoje wspomnienia
jutro znowu prześpisz ranek
i wstaniesz z migrenowym bólem głowy
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz