27 kwietnia 2011
Po powrocie z nocnej zmiany kładę się na małą drzemkę by dać odpocząć ciału. Potem biorę się za pakowanie. Jadę wykorzystać parę wolnych dni do znajomych z Lęborka. Pociąg miałem dopiero o 19.30 więc mogłem spędzić spokojnie cały dzień.
Zatem pomiędzy pakowaniem a obiadem wybrałem się na małe zakupy. Porządeczki i różne takie tam.
Na dworzec zdążyłem bez problemów , a bilet kupiłem jeszcze wczoraj. Pociąg troszeczkę załadowany Ale najważniejsze żeby się nie spóźnił do Warszawy, bo tam czeka mnie przesiadka.
Niestety ten Warszawski pociąg był też dość zaludniony, ale na szczęście udało mi się znaleźć wolne siedzisko i mogłem podróżować spokojnie dalej..
Troszkę przysypiałem, i czekałem by szybko mijał czas,. byle dotrzeć bez żadnych niespodzianek...
Wracasz do domu niosac swe zmęczenie
w nieśmiertelnych foliowych reklamówkach
Potem machinalnie włączasz telewizor
by mógł spokojnie wyprać myśli
Słodkie obietnice polityków
zielonej wyspy szcześcia i nadziei
reklamy pachnące sukcesem
i przekładańce filmowe
Na obiad bigos z wczorajszej kiełbasy
i sałatka z tego co masz w domu
porządki, pranie i wychowywanie dzieci
by czekać na błogosławiony sen nadziei
Jutro znowu budzik kat
ogłosi wyrok biegania za pieniędzmi
Wyścig szczurów pobiegnie na przełaj
wspinając się po plecach innych ...
Nie czas wieszać białe flagi
i odkładac broni do lamusa
Może trzeba wychylic się przez okno
poszukać słońca co świeci za rogiem...
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz