Troszkę padam po tej nocnej zmianie bo jakoś tak. Zatem chwila na leżenie brzuszkiem do góry Potem pojechałam na miasto bo umówiłem się ze znajomą. Poszliśmy na obiadek i kawkę, rozmawialiśmy o wspólnych znajomych i wakacyjnych planach. Dziś o 20:00 grałem na radio, audycja trwała dwie godzinki, a grałem muzykę różnorodną, a i wpisów słuchaczy było sporo.....
Z zapachem lasu ida sny
o marzeniach ulotnych w tęsknocie
dzięcioł wystukuje do tańca rytm
motyle fruwają na łaskawej polanie
Zaczarowany Straussa walc
na skrzypcach graja koniki polne
czy słyszysz mój szept kochanie
jak deklamuje wiersz mej duszy?
Po deszczu wzeszła lekko
wśród obłoków barwna tęcza
Zamknij oczy a skradnę ci pocałunki
niechaj kukułka z zazdrości kuka
Z mrówkami podzielimy się śniadaniem
pośród wysokiej soczystej trawy
lecz naszą słodycz zostawimy dla siebie
by cieszyć się młodą rozkoszą
A potem od jagód niebieskie usta
będą nucić lekko kołysankę
słuchając jak pohukuje sowa
będziemy liczyć gwiazdy namiętności....
brzdęk ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz