wtorek, 30 stycznia 2018

krok do przodu. 2011.07.04

Czwartek 7 lipiec 2011

Coś się dzieje w powietrzu bo mnie boli głowa i spać sie chce jak nie wiem co. Robię przy okazji pranie i małe porządki Nic mi się nie chce i dlatego idzie to wolno. Ech.....Co zrobić zaś mogą być burze i w ogóle wariactwo.Po obiadku łyk snu i zbieram się do pracy na nocną zmianę....

Kolejna zupa w tym tygodniu
znaczona siniakami pod oczami
jutro za brudne naczynia
będą łzy i wykręcane ręce

     Deszcz jest powodem  do picia
     i uderzania gdzie popadnie
     by poprawić sobie nastrój
     i usprawiedliwiać swe poczynania.

          Dzieci sa kartą przetargową
          C hoc dla niego nie mają znaczenia
          Czasem lubi sie nad nimi pastwić
          mówiąc coś o zabijaniu matki...


     Sama nie wiesz co jest lepsze
     być poniżana czy mieć już spokój
     moze znasz już odpowiedz
     ale one, co zrobiła dalej..?

          Tak  żyć każe los
          Lecz może warto stop powiedzieć
          Może czas najwyższy powiedzieć nie
          i bronić siebie i niewinne serca

     Nie uciekać, nie chować się,
     nie nadstawiać siebie i czekać...
     Bez leku zawołać pomocy,
     podnieść ręce i dusze do walki...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz