środa, 31 stycznia 2018

i takie pochylenie do jesieni.... 2011.08.17

17 sierpnia 20011

Po nocnej zmianie oczywiście troszkę snu. Potem wybrałem się z bratem na zakupy do Auchana. On chciał kupić jakieś buty i coś tam jeszcze, ja kupiłem parę bananów i pendriva bo był w miarę tani. Dzień pogodowo przyjemny i można było spędzać czas na spacerowaniu. Troszkę słońca nie zaszkodzi. Wieczorem oglądałem telewizje i uprawiałem wirtualną farmę.

       Liczysz spadające liście
       co przypominają kartki z kalendarza
       tych dni minionych
       i marzeń co nie spełnią się nigdy

              Kasztany upadają na alejki w parku
              niczym tykanie zegara
              jesień pisze kolejny wiersz
              utkany z nici babiego lata

       Słońce uśmiecha się ospale
       przez zamyślone chmury
       Wiewiórka z jeżem zbierają zapasy
       bo zapowiadają długą zimę

              Uchyl zatem Swoje drzwi serca
              na zachwyt wrześniowego nieba
              i uwierz że potrzebna jest jesień i zima
              by rozkręciła się życiem wiosna




brzdęk....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz