wtorek, 30 stycznia 2018

i taki poniedziałek. 2011.06 27

 27 czerwiec 2011

Nie czuje sie najlepiej,  sam nie wiem czemu, ale co mi tam. Pojechałem  do znajomej  ot tak posiedzieć ttroszkę i pomóc jej w domowych sprawach. Czas mijał spokojnie a My rozmawalismy o wspólnych znajomych i takich tam życiaowych sprawach. Pogoda szczerze mówiac nie za bardzo atrakcyjna bo  ciąnie jakimś deszczem który spaść moze w kazdej chwili.
 Dziś wieczorkiem grałem na radio , muzykę róznorodna i ciesze się że było duzo wpisów na konsole. Musiałem przedłuzyc swoje granie o godzine . A zatem  grałem od 20.00 - 23.00 bo po mnie (22.00) była godzinna przerwa i nikt nie grał.. Ale dałem rady. Potem szybko do łózeczka bo rano wstaje.

Szukasz słów co zrozumia Twoje serce
Pozwolą zakwitnac kwiatom
 na podgniłym kaktusie sumienia
Byc może na prózno 
 bo woda wyschła 
i ziemia spekała okrutnie...

Biegniesz przed siebie
w poszukiwaniu przestrzeni
czujesz jak świat Cie dusi
Wszyscy żądają czegoś od Ciebie
zadawając setki pytań,
owijając w pajęczą sieć

Czekasz na noc ciemną 
by ukryć sie przed tłumem gapiów,
by zebrac myśli w jeda całośc
odnajdując siebie
Marzysz by śnić o wolności
 jeśli  nie możesz jej dotknąć...

Chcesz z przrażenia krzyczeć
 lecz gardło wyschło od kurzu z dróg
Tchórzysz by nie powiedzieć głośno
Stop!
By zatrzymać się i dać się złapać,
pozwolic psom, szczekać

Nie rozszarpią Cie , nie zjedzą
najwyżej poszarpia po nogawkach
Stwierdzą że zwariowałeś
i odejdą znudzeni...
Stracisz zainteresowanie i sławę
ale zyskasz spokój
Pomyśl czy warto wciąż uciekać?

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz