środa, 31 stycznia 2018

i nocka... 2011.08 15


15 sierpnia 2011
Wstajemy do pracy powiedziałem do siebie, choć nie bardzo mi się chciało nawet otwierać oczu. W pracy dzień spokojny, ale czas niestety szedł do przodu pomaleńku. Ciepłota na zewnątrz nie pomaga bo zamiast leżeć brzuchem do góry ja się tu mecze w pracy. Po powrocie do domu zabrałem się za granie na radio by muzyka radowało duszę wszystkich słuchaczy.

        Jeszcze wiatr nie wieje nam w oczy
        gdy mijamy się w korytarzu jutra
        jeszcze nie pada deszcz nad nami
        i nie spacerujemy z parasolem po pokoju

                Meteorolodzy zapowiadają jednak
                pogorszenie nadchodzącej pogody
                pierwsze niekorzystne biometry
                i głębokie zachmurzenia

        Czy chłód okryje nasze myśli
        czy śnieg zasypie złotą plaże
        po której biegaliśmy nago
        w poszukiwaniu niezwykłych marzeń

                A może zwyczajnie przytulmy się do Siebie
                by ciepło naszego przywiązania nas ogrzało
                by serca na nowo mogły rozmawiać z Sobą
                wtedy nie straszne będą nam jesienie



brzdęk....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz