poniedziałek, 29 stycznia 2018

i do pracy 2011.06.16

16 czerwca 2011
Wstałem ledwie do pracy , chyba już zapomniałem jak to jest budzić sie i biec na przystanek. Na szczęście biec nie musiałem tylko spokojnie pojechałem sobie busikiem do pracy.  Tu czas płynął w miarę spokojnie  troszkę pracy było owszem ale nie za duzo. Czas przeszedł  spokojnie bez większych komplikacji.
Po  powrocie do domu szybciutko zasiadłem za sterami radiowymi  i raczyłem słuchaczów muzyka różnorodna. Potem  drobna kolacyjka i idziemy spać...

        Puszczam latawce tęsknoty
        pośród porannych chmur
        Sklejone ze słów do Ciebie
        i z marzeń dzisiejszej nocy
  
                Chce by me pocałunki
                dotarły do ciebie delikatnie
                i zbudziły anielskie oczy
                jeszcze przed wiosny świtaniem

        Do Twych zaspanych myśli 
        chcę wyszeptać Ci wiązankę pieszczot
        Utulić czółenka ust
        fala miłości mego serca....

                Wraz ze śpiewem mew
                wyprowadzę cie za rękę
                w szczęśliwy, serdeczny dzień
                razem w każdy krok

        Moje myśli przegonią precz
        samotność z Twych dróg
        Słuchając szeptów serca
        by potem śpiewać kołysanki do snu

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz