Wstałem ledwie do pracy , chyba już zapomniałem jak to jest budzić sie i biec na przystanek. Na szczęście biec nie musiałem tylko spokojnie pojechałem sobie busikiem do pracy. Tu czas płynął w miarę spokojnie troszkę pracy było owszem ale nie za duzo. Czas przeszedł spokojnie bez większych komplikacji.
Po powrocie do domu szybciutko zasiadłem za sterami radiowymi i raczyłem słuchaczów muzyka różnorodna. Potem drobna kolacyjka i idziemy spać...
Puszczam latawce tęsknoty
pośród porannych chmur
Sklejone ze słów do Ciebie
i z marzeń dzisiejszej nocy
Chce by me pocałunki
dotarły do ciebie delikatnie
i zbudziły anielskie oczy
jeszcze przed wiosny świtaniem
Do Twych zaspanych myśli
chcę wyszeptać Ci wiązankę pieszczot
Utulić czółenka ust
fala miłości mego serca....
Wraz ze śpiewem mew
wyprowadzę cie za rękę
w szczęśliwy, serdeczny dzień
razem w każdy krok
Moje myśli przegonią precz
samotność z Twych dróg
Słuchając szeptów serca
by potem śpiewać kołysanki do snu
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz