poniedziałek, 29 stycznia 2018

i do domu... 2011.02.27

Niedziela 27 lutego 2011

Spałem dość niespokojnie, nie wiem czy mi się coś  kluje niezdrowego, a może bałem się ze nie zaśpię.  Tak czy inaczej budzenie 4.00 i aż chce się śpiewać „blues o czwartej nad ranem „ SDM.  Przygotowywanie czegoś n drogę i  jazda na dworzec. Tu oczywiście zaspana pani kasjerka ledwo przed przyjazdem pociągu zdążyła sprzedać mi  bilet.
Zasiadłem w wagonie  „bezprzedziałowym” bo w nim sa  kontakty  (których jest napięcie) można podłączyć laptopa  lub ładowarkę od telefonu.  
Troszkę czasie podróży spałem i troszkę tez dałem wenie popracować sercem. W czasie podróży przychodziły do mej głowy różne myśli i sprawy. Pozdrawiam tutaj wszystkich przyjaciół  którzy zapukali do moich myśli w tym czasie.  W szczególności Ewę,  Magdę ,Irka….  A także Jędrusia i Alenkę… i wielu innych.

         Ty i ja i nasza nadzieja
         ta co drewniane progi ma
         i pachnie bukowym lasem
         i słowami co zamieniają sie w motyle
         by słoną łzę obetrzeć
         co tęsknoty łkaniem
         macha nam przed oczami…

         Ty i ja i nasze skrzyżowania
         które mijamy każdego dnia
         i schody strome i ciężki bagaż
         który życie wkłada nam w dłonie
         Jak dobrze, że nasze ścieżki
         wiodą w tę samą stronę

         Ty i ja i wiara co jest w nas
         otwiera dni szczęścia na pola zielone
         by iść przed siebie z naturą splecieni
         by tańczyć na mlecznej drodze gwiazd
         i ciepła strawa, dla przyjaciół szept

         Ty i ja i swiat wokół nas
         a każda barwa znaczenie ma
         jak każda chwila, pocałunek, oddech
         i nowy krok i wspólny smak

         Ty i ja  i rzeka jak czas
         to samo jest niebo nad nami
         i trawa pachnie tak samo…

         Ty i ja i wszystko przed nami
         ziemia i raj

         Ty i ja i teraz na zawsze  My…

Do domku dotarłem spokojnie, choć zarazem lekko zmęczony.  potem zabrałem sie szybciutko za uzupełnianiu brakujących wpisów. Cieszę sie że mogę podzielić sie swoimi myślami
A i jeszcze jedno dziękuje Ci Alenko że i TY podzieliłaś sie ze Swymi przyjaciółmi moim kącikiem z rozbitym szkłem...i za ciepłe słowa.

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz