Niedziela 27 lutego 2011
Spałem dość niespokojnie, nie wiem czy mi się coś kluje niezdrowego, a może bałem się ze nie zaśpię. Tak czy inaczej budzenie 4.00 i aż chce się śpiewać „blues o czwartej nad ranem „ SDM. Przygotowywanie czegoś n drogę i jazda na dworzec. Tu oczywiście zaspana pani kasjerka ledwo przed przyjazdem pociągu zdążyła sprzedać mi bilet.
Zasiadłem w wagonie „bezprzedziałowym” bo w nim sa kontakty (których jest napięcie) można podłączyć laptopa lub ładowarkę od telefonu.
Troszkę czasie podróży spałem i troszkę tez dałem wenie popracować sercem. W czasie podróży przychodziły do mej głowy różne myśli i sprawy. Pozdrawiam tutaj wszystkich przyjaciół którzy zapukali do moich myśli w tym czasie. W szczególności Ewę, Magdę ,Irka…. A także Jędrusia i Alenkę… i wielu innych.
Ty i ja i nasza nadzieja
ta co drewniane progi ma
i pachnie bukowym lasem
i słowami co zamieniają sie w motyle
by słoną łzę obetrzeć
co tęsknoty łkaniem
macha nam przed oczami…
Ty i ja i nasze skrzyżowania
które mijamy każdego dnia
i schody strome i ciężki bagaż
który życie wkłada nam w dłonie
Jak dobrze, że nasze ścieżki
wiodą w tę samą stronę
Ty i ja i wiara co jest w nas
otwiera dni szczęścia na pola zielone
by iść przed siebie z naturą splecieni
by tańczyć na mlecznej drodze gwiazd
i ciepła strawa, dla przyjaciół szept
Ty i ja i swiat wokół nas
a każda barwa znaczenie ma
jak każda chwila, pocałunek, oddech
i nowy krok i wspólny smak
Ty i ja i rzeka jak czas
to samo jest niebo nad nami
i trawa pachnie tak samo…
Ty i ja i wszystko przed nami
ziemia i raj
Ty i ja i teraz na zawsze My…
Do domku dotarłem spokojnie, choć zarazem lekko zmęczony. potem zabrałem sie szybciutko za uzupełnianiu brakujących wpisów. Cieszę sie że mogę podzielić sie swoimi myślami
A i jeszcze jedno dziękuje Ci Alenko że i TY podzieliłaś sie ze Swymi przyjaciółmi moim kącikiem z rozbitym szkłem...i za ciepłe słowa.
brzdęk..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz