poniedziałek, 29 stycznia 2018

i dalej stuk puk... 2011.04.13

13 kwietnia 2011

Poranek wyglądał podobnie do wczorajszego czyli budzenie, potem na rozruch kawka z mlekiem jakieś kanapki i zabieram się do pracy kucie na przedpokoju i w kuchni...
Do tego dochodzi kucie pod puszki łączeniowe i  dodatkowe gniazdka.
Zaczynam te z kłaść kabelki i gipsować troszkę. Praca trwa do jakiejś 17 potem obiadek i koniec na dziś.
Wybieramy się do Irka i Magdy i Patryka. tu czas mija bardzo sympatycznie . Patryk chce się bawić , a rodzice świętować. Zatem łączymy jedno z drugim i jest dobrze.
Przypadkowo na imprezę kupiłem wódkę "Bols" chciałem żeby była do drinków, ale okazało się że jest ona  smakowa z żurawiną. Zatem będzie picie z kieliszka, jednak i tak ma bardzo dobry smak.
Miło świętowało się wspólne spotkanie ale niektórzy musza wstać do pracy , więc poszliśmy szybko do domku...


        W barwach kwitnącej wiosny
        witasz swoją kolejną jesień
        w sercu pachnie białymi konwaliami
        choć jeż liczy kartki z kalendarza...


                Bratki mienia się w myślach
                słońce nuci radosną pieśń
                A ty łykasz uśmiechy ludzi
                odwzajemniając się im  serdeczną dobrocią


        Nie robisz na rutach skarpetek
        nie słuchasz tykania zegara 
        bo wtedy najłatwiej zasnąć
        a Ty wolisz cieszyć się życiem


                Nie warto liczyć jesieni
                i wiek swój podkreślać w kolejce
                trzeba inaczej rozwijać żagle nadziei
                i łapać w n ie jak najwięcej powietrza...

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz