poniedziałek, 29 stycznia 2018

i balanga.... 2011.06.11

i11 czerwca 2011

Budzenie koło dziewiątej, dzień spokojny bez żadnego pośpiechu. Koło południa spacer po Lęborku, chodzenie po sklepach oraz po rynku. Przy okazji kupiłem sobie spodnie. Po obiedzie razem z Ewą poszliśmy do Irka i Magdy, tu siedzieliśmy do jakiejś dwudziestej oddając czas na miłe spotkanie i rozmowy. Potem wybraliśmy się by kontynuować nasze spotkanie do lokalu. Los padł na klub-disco "Różana" która mieści się przy ulicy 1 Armii Wojska Polskiego. Wejście : 15 zł mężczyźni i 10 zł ich towarzyszki. Tu bawiliśmy się do białego rana.


          Podnosisz sztandar pod niebo
         by zrzeszyć pod jego barwami 
         pracowników którzy chcą być kimś
         być ważniejsi od samych siebie

                  Ocierają pot z czoła wraz ze zmęczeniem
                  zostawiając pracę i chleb bliskich
                  krzyczą to co chcesz powiedzieć
                  by miało to głośniejsze echo


         Za murem z ludzi budujesz swój świat
         na plecach czyjegoś sumienia
         grasz rolę dobrego wujka
         i przyjaciela narodowego dobrobytu


                  Po godzinach zasiadasz za sterami
                  swego nowego auta i jedziesz daleko
                  by odreagować od chamstwa ulicy 
                  i udawać bogatego biznesmena


         Dyrektorzy kłaniają Ci się w pas
         byś siedział lepiej cicho
         politycy chcą mieć Cię po swojej stronie
         byś łaskawie kształtował wyborców


                  Po za tym nic więcej Cię nie obchodzi
                  oprócz fotografii w czołówkach gazet
                  a ludzie po których głowach kroczysz
                  to tylko drabina do spełniania marzeń


brzdek..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz