poniedziałek, 29 stycznia 2018

czwartkowe zamyślenie.. 2011.03.17

17 marca 2011

  Ech dzisiaj to się naprawdę nie wyspałem. Budziłem się kilka razy w nocy z powodu jakiś koszmarów czy coś.   Po śniadaniu wyszedłem na mały spacerek .  Niestety pogoda dziś deszczowa a wiatr dmucha zimnym powietrzem.
W telewizji  ciągle debatują nad  kataklizmem w Japonii, nad elektrowniami atomowymi.  Eksperci nakazują zamykanie elektrowni   i napędzają całe społeczeństwo  epidemią strachu. Japończycy ze spokojem podchodzą do tego wszystkiego przyjmując to jako karmę  i starają się opanować zagrożenie. Po za tym zmagają się  z tymi wszystkimi szkodami jakie wyrządziły te żywioły, szukają poszkodowanych i starają się odnaleźć w rzeczywistości.
To prawda że ta katastrofa dotyka cały świat i jest zagrożeniem dla wszystkich jego części ale trzeba mieć nadzieję że wszystko się poukłada.
Po południu chwila przed telewizorem a potem  trzeba się zbierać do pracy na nocna zmianę.

              Nad szarym lasem kamieni
              wznosi się milczenia modlitwa 
              błękitne kadzidło sumienia
              słucha skrzypiących drzwi nieba

              W ruinach zdyscyplinowanego świata
              nadal rozbrzmiewa  bicie serca
              minuty milczenia i czerwony dzwonek wolności
              i cisza czekająca na nadzieję

              Ślepe pytania bez odpowiedzi
              cudzołożnicy  czyjejś biedy 
              wietrzą dobre interesy
              i życie które chce toczyć się dalej... 

              Czy ktoś się zatrzyma choć na chwile?
              Czy wzrok potrafi widzieć wszystko?
              Czy wiara  silniejsza jest niż strach?
              Żyć czy  nadal  zadawać pytania ?

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz