18 marca 2011
Dzień spokojnie się toczył. Po powrocie z nocki do domu nie bardzo chciało mi się cokolwiek robić. Musiałem jednak iść do sklepu żeby zakupić materiały na robótkę. Dwie lampy świetlówkowe i trochę przewodu. Po śniadaniu pojechałem żeby zrobić nowa instalacje i powiesić te lampy . Resztę roboty zostawiłem sobie na jutrzejszy dzień bo przecież niewyspanie daje znać o sobie.
Po obiedzie chwila na odpoczywanie. A o 20 grałem na radio i realizowałem prośby słuchaczy w doborze muzyki. Po dwóch godzinkach grania mogłem spokojnie uważać że miło spędziłem ten dzień i szykować się do snu...
Na wieży Mariackiej na złotej trąbce
hejnał cofa świat do kolebki
tradycja pisze kolejny testament
i karmi wiecznie głodne gołębie...
Kwiaciarki z uśmiechem witają turystów
a Adam Mickiewicz zamyśla się nad wieczną weną
Zaczarowanych dorożkarzy już brak
są tylko barwni przewoźnicy po mieście
Starymi uliczkami i brukowanymi ścieżkami
co pamiętają kroki królów i wielkich mistrzów
biegną pogromcy barów i łowcy zdjęć
szukając zabytków zasłoniętych nowoczesnością
Za drobną opłatą kupisz obwarzanka
dostaniesz potwierdzenie znalezienia historii
Zamyślisz się i zadumasz nad tym co minęło..
Zaznaczysz w swoim kajeciku miejsca gdzie byłeś
A magia starego miejsca i czasu
gdzieś przemknie obok Twego serca
i zapach wiary i natchnienia poetów
uleci jak spadający liść jesieni...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz