niedziela, 28 stycznia 2018

czwartkiem... 2011.02.03

 3 luty 2011

Troszkę  się wyspałem, ot mogłem sobie na to pozwolić, bo nic nie miałem ważnego rano do zrobienia.
Potem zająłem się małymi porządkami i drobnostkami domowymi. Przy  okazji zapłaciłem na alegro za wzmacniacz który kupowałem koledze. Poprosił mnie żebym  mu go kupił bo ja mam konto na allegro . Kupiłem mu zatem, a on dał mi na to pieniążki. Byłem tez na zakupach takich zwyczajnych, a przy okazji  pospacerowałem troszeczkę.  wczoraj się dowiedziałem że ma być niebawem wiosna. Zapowiedział to świastak Phil, Wczoraj przecież był "dzień świstaka" czyli - grono przyjaciół świstaka obserwuje co też on zrobi.. Jeśli kiedy wychyli sie z norki pokaże się jego cień to wtedy będzie długa zima,  Jeśli  nie to szybko wiosna nadejdzie i tak było tym razem.
Zatem nie ma co  narzekać tulko wypatrywać trzeba jej zacząć.
Dla przykładu dziś  była na obiad zupa ogórkowa.. W sam raz na zapach wiosny.
 Po południu troszkę zasiedziałem się przed TV.

            Czekasz na jaśminu gałązkę
            co przyleci pocztowym gołębiem
            i z pierwszym wiosny promieniem
            złoży Ci miłości wyznanie

                        Już słychać wiatr z południa
                        jak niesie ze sobą smak ust
                        co pocałunkiem wschodzącego słońca
                        obudzi nowe życie...

            Stań w progu szeroko otwartych drzwi
            z chlebem i sola powitania
            A potem ciesz się kochać  dni
            pośród topoli i polskich maków

                        Patrz w niebo pełne jaskółek
                        zwiastujące dobra pogodę
                        pozwól by uśmiech ogarnął Cie ramionami
                        podając śniadanie do łózka...

brdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz