niedziela, 28 stycznia 2018

chodz pójdziemy na huśtawke... 2011.02.13

13 lutego 2011


Niedzielny poranek był lekko przymarznięty.  Na szczęście ja wylegiwałem się w łóżeczku i nie musiałem rano nigdzie wychodzić.
Potem oczywiście odbył się mały spacerek. Przyjechała tez na chwile siostra i zajmowała nas swoimi problemami.
Ja spędzałem czas na odpoczywaniu. Grałem chwile w makao na kurniku i oglądałem  telewizje.
 Dzisiaj mam nocna zmianę więc   jeszcze na chwile się zdrzemnąłem. ...


      Na jesiennej huśtawce
      kołyszesz swoje marzenia
      kolorowym bukietem pozdrawiasz przechodniów
      wierzac w młodość Twoich skrzydeł
  
            Przestrzen dookoła Ciebie
            pachnie rozwitnieta wolnością
            Nie musisz zyc w sztywnych ramach
            Chcesz wchłaniac świat pełna piersia oddechu

      Nie chcesz mieć nic wspólnego 
      z tymi co jak mrówki szukają pracy
      ani z drapieznikami walczacymi o sukces
      chcesz widziec kolory  a nie szarość zycia..

            To prawda że swiat jest zbudowany z klocków
             każdy ma swe miejsce i przeznaczenie...
            Ale przeciez po pracy i obowiazkach
            mozna byc zwyczajnie soba bez zadnych ograniczeń..

      I w góre, i w góre 
      blizej  do nieba,  do gwiazd
      oderwac sie od ziemi, od codzienności..
      by wolność  dodała  skrzydeł choc raz...

brzdęk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz