poniedziałek, 29 stycznia 2018

a taki sobie dzień... 2011.06.8

 8 czerwca 2011
Budzenie poranne przez nadwornego pracoholika, Czyli budzik przypomina mi o tym że trzeba wstać i iść  wypełniać swe obowiązki.
Dzi ś pogoda nawet dobra, dlatego tez czas spędzony w pracy  był spokojny. Kierownik dziś plątał się dłużej . potem miałem też troszeczkę roboty. Ale dzień jakoś zleciał. Po powrocie do domku  obiadokolacja. Tyle przyjemności na dziś muszę się kłaść  spać bo jutro czekaja mnie 24 godziny w pracy...

         Zmieniasz czas w barwy gry
         i nie liczysz spadających gwiazd
         wolisz łapać co daje dzień
         jeść go zwyczajnie jak kromkę chleba...

                  Słuchasz słów co prawdy chcą szerzyć drogi
                  bo one sprawiają że jaśniej pachnie maj
                  Kłaniasz się wszystkim drzewom
                  bo one żyją dłużej i umieją czuwać.

         Pochylasz się nad każdym słowem
         wypowiadanym przez mieszkańców  życia
         taniec pszczół cykanie świerszcza
         i piękne wiersze kwiatowych rusałek....

                  Ptaków śpiew niesie się chwaląc boży czas
                  szczęście widzą jeśli mają co jeść
                  a niebo jest jak wolności ocean
                  i niekończąca się opowieść...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz