poniedziałek, 29 stycznia 2018

a tak apolitycznie ... 2011.03.25

 25 marca 2011

Dzień spokojny bo mogłem sobie poleżeć  troszkę dłużej.  Potem zająłem się porządkami. Musiałem parę rzeczy wynieść do piwnicy. Potem jeszcze spacerek  i na zakupy. Po południu miałem jeszcze wizytę doradcy finansowego.  Jeszcze chwilkę  na zjedzenie czegoś dobrego  i wybrałem się na służbę do pracy. Nocny dyżur i tak do rana.


         Szare słowa znowu się gubią
         w paplaninie polityków
         by potem ostro ciąć powietrze
         którym my żyjemy


                  W sejmowych ławach bawią się uprzejmie
                  i za nasze pieniądze
                  urządzają sobie wojenki
                  prześcigając się  opowiadaniu głupot o przeciwniku


         Z uśmiechem radzą zaciskać pasa
         mówią o cieciach i życiu pod górę
         A potem obrzeżając się wyborczą kiełbasa
         która dano nam do powąchania


                  My śmiejemy się z nich
                  z ich walki , słów i błędów
                  oni śmieją się z nas
                  ze wierzymy w to co mówią


         Politycy i tak spadną na cztery łapy
         my malutcy dostaniemy po pupie
         by znów dać im berło władzy
         wierząc w kolejne bajki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz