poniedziałek, 29 stycznia 2018

5 maja... 2011.05.05

 5 maja 2011

Po nocnej zmianie chwila na sen, dobrze mi zrobi bo się lekko odzwyczaiłem od pracy w nocy. Po obiadku pojechałem do znajomej pomóc jej troszkę w pracy i rożnych sprawach do załatwienia. Niestety zajęło nam to dużo czasu i dopiero wieczorkiem przyjechałem do domku. Ech..jak ten czas szybko ucieka.



          Bielą się kasztanowe kwiaty
          pisząc egzamin maturalny
          na szalejących obłokach
          z nieokiełznanej ptasiej wolności

                    Czułe ramiona wierzby płaczącej
                    wyplatają warkocze z tęsknoty
                    które niosą myśli przechodnie
                    uciekając od szarości świata


          Na pochyłą brzozę wdrapują się marzenia
          może zrodziły się w sercu
          chcą dotrzeć do nieba
          i posłuchać jak rodzi się miłość

                    Powolne ślimaki niemrawie  
                    Snują opowieści zieleniejącej się trawie
                    o zachodach słońca
                    i świerszczach które dają rewelacyjne koncerty


          Stokrotki rozchylają się płatki
          całując uśmiechem rozpalone słońce
          Wiosna uczy człowieka dobroci
          szepcząc miłość tuż przy bramie raju


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz