5 maja 2011
Po nocnej zmianie chwila na sen, dobrze mi zrobi bo się lekko odzwyczaiłem od pracy w nocy. Po obiadku pojechałem do znajomej pomóc jej troszkę w pracy i rożnych sprawach do załatwienia. Niestety zajęło nam to dużo czasu i dopiero wieczorkiem przyjechałem do domku. Ech..jak ten czas szybko ucieka.
Bielą się kasztanowe kwiaty
pisząc egzamin maturalny
na szalejących obłokach
z nieokiełznanej ptasiej wolności
Czułe ramiona wierzby płaczącej
wyplatają warkocze z tęsknoty
które niosą myśli przechodnie
uciekając od szarości świata
Na pochyłą brzozę wdrapują się marzenia
może zrodziły się w sercu
chcą dotrzeć do nieba
i posłuchać jak rodzi się miłość
Powolne ślimaki niemrawie
Snują opowieści zieleniejącej się trawie
o zachodach słońca
i świerszczach które dają rewelacyjne koncerty
Stokrotki rozchylają się płatki
całując uśmiechem rozpalone słońce
Wiosna uczy człowieka dobroci
szepcząc miłość tuż przy bramie raju
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz