poniedziałek 13 listopada 2017
po nocnej zmianie przychodzę do domu i padam lekko , żeby odespawszy jakoś . Po południu jadę do Małgośki na chwilę odprężenia i odpoczywania po całym zabieganym dniu ech... Lubie pogadać z Małgorzatą znamy się już tyle lat a i dobrze się rozumiemy dlatego tak dobrze odpoczywa mi się na jej włościach...
Zatrzymał się zegar
na wczorajszym deszczu
jakby nie wierzył
w jutrzejsze nadzieje
Cisza przelała się
pomiędzy palcami
czekając na wyrok
na spowiedź jesienną
milczenie boli jakoś
w prawym boku serca
a może to tylko oddech tęsknoty
Ostatnie liście lecą z drzew
uchylając drzwi ku zimie....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz