niedziela, 5 sierpnia 2018
zasypiający dzień 2015.02.0 9
poniedziałek 9 lutego 2015
po nocnej zmianie jakoś zasypiam na dobra chwilę.
Po przebudzeniu coś plątam się po domku. Nie wiele mi się chce ale coś robić trzeba.
Jakiś zamulony jestem jak stuletni staw sołtysa
Pustka przelewa się lekko
żółcią do mego serca
wpatrzony w dal
gubię się we własnych myślach
Nostalgia wydziera mi dziurę
w zakompleksionym sercu
oczom brakuje już łez
od użalania się nad sobą...
Chłód wdziera się ostro
do zakamarków duszy
Obojętnieje już całkiem
na to co daje życie
Wojny toczą się zawzięcie
pomiędzy dobrem a złem
lęk budzi mnie ze snu
bojąc się o równowagę jutra
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz