niedziela, 19 sierpnia 2018

zagubienie świata 2017.09.29

 lekarskie przemyslenia
piątek 29 września 2017
Dziś  ciężka noc mama źle sie czuła mówiłem jej ze wezwiemy pogotowie ale ona ze nie i juz... uparła się ze woli iść do normalnego lekarza i tyle. A wiadomo że jak starszy człek sie uprzxe to nic nie zrobisz...
wiec o 10 idę z nia (jadę bo nie ma siły isc a kawałęk jest do przejscia)
Lekarka  bada ją i sama zamawia pogotowie,  zabierają ją na SOR a kierowca mowi żebym nie jechał od razu a za jakies 2 godziny. bo tam i tak sa kolejki...
Oczywiście jadę tam  , Mamę przyjmują około 14, zabierają ja na badania , rentgen, a potem  słyszę że ja przewiozą do szpitala na Skawińska... ech...
Czekamy jakieś 1,5 godziny na transport  , który zabiera mame a a jade do domu po rzeczy dla niej. 
Pakuje torbę i jadę jej zawieźć  a potem do szpitala, długo nie siedzę u niej bo przecież dziś na nocną zmianę mam do pracy ech życie ...


W środku nocy cichy szelest traw
modli się za dusze samobójców
co woleli spalić księgę swojego życia
niż patrzeć co robi z nimi swiat

Zapomniany most zakochanych
rozpadł się 
bo przestali się o nim myśleć
ci którym podarowano miłość

Wiecznie zielony las 
przerobiono na papier 
bo ktoś widział w tym interes
by wydawać książki o mądrości człowieka

Zbudowano setek dróg
by ludzie na czas zdążyli do pracy
by zapomnieli się kochać
w zamian za parę procent premii
By  dążyli tylko do władzy i pieniędzy
patrząc chciwie i z zazdrością na innych...

Świat stał się jedną wielką płyta nagrobną 
dla prawdziwie wolnego człowieka
i betonowym więzieniem 
ludzkiej duszy...

brzdęk...lekarskie w

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz