niedziela, 19 sierpnia 2018

Tesknoty sen 2017.09.18

 Ot takie tam marudzenie
Poniedziałek 18 września 2017
Dzień spokojny na tyle ze robie małe pranie a po za tym nic się nie chce...
Po południu dzwoni Agnieszka ("irlandka") żebyśmy poszli na keszyki. hm... o 19?  no dobra jedziemy do Wieliczki i znajdujemy kilka skrytek,  mimo ze ciemno sie robi to mamy sukcesy. Oboje się cieszymy ze coś znaleźliśmy. Ona jedzie do męża pochwalić się sukcesami a ja do domeczku  spac...

Pisany tęsknotą sen
wiedzie mnie do twego ciała
co oaza jest 
na pustyni codzienności

Pragnę tej bliskości 
jak roślina deszczu i promieni słońca
Tęsknota jest fatamorganą
nie zastąpi rzeczywistości

Choć do mnie 
I przytul moje serce
ulecz moje marzenia
daj mi zakwitnąć....

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz