czwartek, 2 sierpnia 2018

spokojny dzień 2015.01 28


środa 28 stycznia 2015
Dzień płynie spokojnie . Po południu umówiłem się z Małgorzata , że idziemy do muzeum na wystawę Olgi Boznańskiej.
Na wystawie prezentowanych jest mnóstwo portretów, parę krajobrazów, widoków z okna pracowni i obrazów z motywem kwiatowym.
Szczerze to nie rzuciło mnie to wszystko na kolana. Wiem ze Boznańska w swoim czasie była świetna portrecistka, Ale nie wszystkie jej obrazy złapały mnie za serducho.
Wiem wiem nie jestem znawcą piękna ale...
W każdym razie jeden z obrazów był nawet całkiem całkiem.


Po wystawie jadę razem z Goska do niej na chwile pogaduchy i małe posiedzenie . Czas mija pomaleńku i sympatycznie. .


Kolejny raz nie wiem czemu
ktoś podłożył mi nogę
a potem pchnął 
do wielkiego dołu

Zabolało mnie serce po upadku
ogarnęła dzika pustka
ciemność zapanowała w myślach
i przytłoczyła mnie samotność

prawdziwe ścieżki zarosły chwastami
dookoła powiało chłodem
A mi się nie chce wspinać
do szarej rzeczywistości

Poczekam tu w dole
bo tu cicho i bezpieczniej
Może jak się ociepli
uda mi się stąd wyjść...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz