sobota 18 listopada 2017
Nie musiałem wstawać rano wczas więc spałem do 9 , faktt że wczoraj jakos pózno poszedłem spać tez ma znaczenie bo chyba było już przed pierwsza w nocy. Słuchałem audycji Dasi i tak jakoś zeszło.
Dzis pojechałem do mamy do szpitala ale zbytnio nie łaziłem nigdzie tylko tu i tam i do domku, zimność mnie ogarnia i nic człowiekowi sie nie chce... ech...
Ale na jesienna zadymke dobrze jest znaleźć jakąś pozytywna myśl...
wtedy jakoś wiosna jest bliżej...
Grałem chwilkę na Radio, ale tylko godzinę bo po pierwsze rano wstaje a po drugie jakoś niedobrze się coś czułem...
Jesienna piosenka leci w radio
mgła nadciąga od zachodu
a może to wiatr ze wschodniej strony
przyprowadza za rękę zimę...
Nie patrząc na aurę dookoła
pisze dla ciebie moja miła
wiersz pełny lata...
bo jesteś dla mnie jego odbiciem...
Jesteś jak łąka pełna kwiatów
w delikatnej magi polnych zapachów
jak maliny pielęgnowane promieniami słońca,
niczym taniec motyla
co szepcze do ucha miłosne marzenia...
Jesteś jak ciepła noc pełna gwiazd
które opowiadają o nadziei
Kochana moja tys moim schronieniem
przystania dla moich zagli
tęcza co mostem jest pojednania
i całym najpiękniejszym światem...
Za oknem szara jesień
owiewa chłodem zapomniane alejki
A ja w sercu czuje zapach lata
bo ogrzewa mnie twoja miłość...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz