środa, 22 sierpnia 2018

pod brzozą... 2017.10.30

 ot taki pracowity dzien
poniedziałek 30 pażdziernika 2017
Trzeba rano iśc do pracy i to bez dyskusji. ech patrzę jak ta neidziela mija mi niespokojnie i tyle tego za pół złotego. Ale ważne że mija popołudniu jakoś tak kompkletnie nic mi się nei chce i już . Pada i pada... Po pracy gram chwile na radiolatkach od 20.20-23...


Usiadłem pod przemoczoną brzozą
przytulam się do niej
jakbyś to była ty

i tak samo czuje wyczuwam bijące serce
zapach nadziei
i szeptanie błogiego spokoju

Chciałbym na skrzydłach ptaków
wysłać do ciebie
wszystkie myśli mojego serca 
by rozpogodziły twój cały świat 
by radosne słońce
uśmiechało się do ciebie
bo nie zależnie od pory roku
jesteś moją tajemnicą szczęścia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz