niedziela, 5 sierpnia 2018

i tak.... 2015.02.20 13

 
piątek 13 lutego 2015
Dzień lekko śpiący, bo jak wróciłem do domu od razu położyłem się na odsypianie.
No tak dziś trzynastego piątek, na szczęście nic mi się pechowego nie dzieje... i chwała za to wszystkim.
robię małe zakupy i takie tam drobiazgi w domu.

Nie dobrze idzie się 
po kamienistej drodze
pełnej wyrzeczeń i smutków
przygotowanych przez bliskich i znajomych

Potłuczone szkła nienawiści
mogą ranić nie tylko stopy
Chwasty i zarośla 
utrudniają wędrówkę przez las do serca

Iść do światła, do życia
które otworzy wieczysta księgę
pozwoli zapomnieć i patrzeć inaczej
kołysząc dusze na firmamencie nieba

Nikt nie mówił 
ze będzie łatwo i przyjemnie
że ulice będą wyścielone dywanami
i będzie pachnieć szczęściem

Dźwiganie kamienia codzienności
to nasze powołanie
Stroma góra, głaz co się stacza
i wiara że kiedyś się uda go donieść...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz