piatkowo
piątek 20 października 2017
Kładę się spać jestem padnięty i na nic nie mam ochoty. odsypiam chwilę po tak długim dyżurze, a potem zajmuje się domowymi sprawkami. Coś się pogoda psuje chyba i nic się nie chce...
Ech jakoś nie mam żadnego nastroju...
Deszczu kropla dobija się od parapetu
nostalgiczną nutą
szafirowy powiew tęsknoty
spaceruje po zwiędniętych liściach
Szukamy się na różnych planetach
choć mieszkamy w tym samym parku
Nasza nadzieja mieszka nieopodal brzozy siwej
gdzie wiatr nuci piosenki
To nic że szara mgła spowiła świat
podaj mi swoją dłoń byśmy się nie zgubili
Po za tym razem łatwiej znajdziemy okruchy szczęścia
zwłaszcza ze nasza latarnia jest miłość...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz