poniedziałek 27 listopada 2017
zapycham do pracy , co zrobić toś musi a mi jakoś nie bardzo się chce ale ide bo trzeba.
Po pracy kładę się w domu i słucham sobie radia radiolatki bis a gra Dasia
Deszcz pisze
cichy list do człowieka
pośród szarej jesieni
o przemijaniu życia
i zrywaniu kartek z kalendarza
Człowiek przeglądając się w kałużach
zbyt duzo mysli o sobie
Pisze swe wspomnienia
w pamiętniku
Czasem popija gożka herbatę
która go zbudzi z odrętwienia
Na jutro zapowiadają snieg
moze to pozwoli uchwycić życie
Zamienić szarość przyzwyczajenia
na świeżość bieli
czystość nowego spojrzenia...
i chęć odkrycia czegoś nowego
nowej energii
co przyspieszy bicie serca...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz