piątek, 27 lipca 2018
zimno... 2014.12.27
sobota 27 grudnia 2014
Biało jest i ładnie kiedy wracam do domu po nocnej zmianie. Mrozik tylko owiewa mnie w całości. na termometrze jest -12 ale daję radę.
śpie troszeczkę by jakos odreagować nocną zmianę. Ogladam telewizje. ogólnie mówiąc laba.
Karmię ptaki na parapecie
chlebem ze śniadania
dzieląc się brakiem apetytu
i troskami myśli
Wierzę tym podniebnym listonoszom
ze przyniosą mi nowe listy
które wylęgają się w chmurach
by wypełniały mą duszę
Potrzebuję świeżego powiewu
słów co przyniosą uśmiech serca
barwy tęczy marzeń
i szepty radosnychmotyli
Chcę zobaczyć ślady stóp
co niosą miłość w ramionach
usyszeć dzwięki życia
by narodzić się na nowo
Szukam nowego oddechu
co otworzy szeroko oczy
i napisze za mnie wiersz
zbym uwierzył w nadzieje...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz