poniedziałek 5 styczeń 2015
Dzień spokojny nic szczególnego się nie dzieje. prószy troszkę śniegiem.
Jadę dziś do Gośki, tak z wizyta noworoczna . Siadamy i rozmawiamy.
Odwiedza ją kuzynka Marysia, która ma specyficzne poglądy życiowo-racjonalne.
Nie wiem skąd to się bierze może zbyt wiele rożnych książek przeczytała i ciutek jej się to wszystko miesza...
Z resztą nie ważne rozmawiamy sobie na luzie Goska rozpala w kominku i robi sie sympatyczny nastroik.
Najważniejsze że poniedziałek mija sympatycznie.
Pomiędzy płatkami śniegu
piszą się czyste słowa
pełne wyznań miłości
i szczerego serca
Delikatne gwiazdki
tańczą lekko na wietrze
niosąc śpiew roześmianych motyli
które mieszkają w duszy
Gdzieś zaczyna się kolejna bajka
rysowana delikatnym piórem
czułe pocałunki
wzmacniają żar miłości
Za rogiem kroczącego czasu
nie czai się bezradna niepewność
tylko pola krokusów czekających na wiosnę
i nadzieja z koszem prezentów...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz