czwartek, 5 lipca 2018
wtorek 2014.09.02
wtorek 2 września .2014
Dzień spokojnie przeleciał sobie troszkę pospacerowałem nawet dziś udało mi się zatrzymać na chwile przy grobie nieznanego żołnierza, pomodliłem się chwilę za tych co polegli...
Po za tym byłem u koleżanki naprawić karnisz który spadł dzieciakowi na głowę bo jak ten przesuwał firanki to się urwał (Za słabo ktoś go umocował.)
Trochę to mi zeszło, bo karnisz długi i łączony a ja sam do pracy . Ale jakoś dałem radę . Ważne że wszystko działa i mocno się trzyma.
o 20 zaczynam grac na radio w audycji proszę słuchaczy o pomoc w wybraniu imion dla papug.
W przeważającej większości to Jaś i Małgosia i co tu wybrać ale było Jacek i Agatka, Laura i Filon, Koko i Gabi, a nawet "Pap" i "Uga"
było wesoło ale skończyłem grać o 20
Tęsknię za tobą cicho
patrząc jak ulewny deszcz
gra jak oszalały
zapomniany utwór Bacha
Pioruny uderzają w talerze
serce drży zapatrzone w dal
posyłam przez chmury
ulotne myśli do Ciebie pełne słońca
Wierzę w dobra pogodę dla nas
bo każde jutro może przynieść szczęście
potrzeba do tego Twojego uśmiechu
i roziskrzonych oczu które zbudza motyle...
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz