niedziela, 29 lipca 2018
szarość... 2015.01. 8
czwartek 8. stycznia 2015
Dzień toczy się pomaleńku odsypiam troszkę po nocnej zmianie, a potem idę na zakupy. Patrze sobie a dookoła jakoś tak szaro i na dodatek wieje jak diabli...
ech nic się nie chce więc o 20 aż do 22- gram na Radiolatkach.
W nocy zaklętej ciszą
szukam po omacku ciebie
szeptu bezpiecznego snu
i oddechu szczęścia
Obejmuje dłońmi marzenia
bicie serca na jawie
Wtulam w twe włosy
swej tęsknoty westchnienia
Odkrywać chcę tajemnice
ogrodów błogiej rozkoszy
wtopić się w woń szczęścia
i barwy pocałunków
Serce przyspiesza lekko
wiedzione spełnieniem pragnienia
lecz noc niebawem się skończy
odkrywając pustkę dna codziennego...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz