czwartek, 5 lipca 2018

praca i tyle 2014.09.08


Poniedziałek 8 września 2014
Wstaje rano i idę do pracy niestety kiedyś trzeba. Dzień się wlecze pomaleńku. Troszkę zabiegania jest przez cały dzionek ale jakoś daje radę i  spokojnie dotrwałem do 19. Potem to już do domu na mały posiłek. Chwila czasu przed komputerem a potem spać.

Już skończyło się lato
zaczyna pachnieć już jesienią
A ja razem z babim latem
pisze na niebie moja tęsknotę

W porannym śpiewie ptaków
szukam Twego uśmiechu
i szczęśliwego oczu blasku
w pierwszych promieniach słońca

Wyjdź moja miła do mnie moja miła
wprost do mego serca i ramion
Przytul mnie swoim oddechem serca
by ten dzień dla mnie był tańcem
  
Kolory niech kwitną radości tęczą
każda chwila będzie krokiem do Ciebie
do Twych warg, serca i duszy
Dajmy ukołysać  się naszym snom i pragnieniom....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz