czwartek, 26 lipca 2018
poniedziałek 2014.12. 22
Poniedziałek 22 grudnia 2014
dzień sympatyczny , szkoda tylko że wieje, ale co mi tam, trzeba coś porobić w domu.
Potem jade do Joli pomóc jej tam trochę. Wieczorkiem ide do pracy niestety bo dzis nocka mnie czeka...
Zbierasz słowa upadłe
co zgubiły serca
które zbłądziły
z dobrej drogi gwiazd
Kobiety zamroczone alkocholem
przedzierają się lekko
przez tumany papierosowego dymu
mdleje dobroć serca
Uliczni kloszardzi
ubrudzeni bbezradnością
łapią swoją godność
w beznadziejność jutra
A ty z przyjaźnią się pochylasz
nad tym marginesem duszy
który sami sobie zgotowali
by być ich słońcem
Aniele niewidzialnej dobroci
zaszyty w powszechnej nicosci
domalowujesz siebie tam
gdzie wszyscy zapomnieli o życiu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz