Poniedziałek 13.10.2014
Sprawa z pogodą się pogarsza bo robi się chłodno. Jadę dziś do jednej pani zrobić u niej coś w pracowni ze światłem bo bez przerwy wybija zabezpieczenie. Okazuje się że jest tu jeszcze stara instalacja ( druty w bawełnianej osłonie). Dostała gdzieś się wilgoć bo to w piwnicy jest i jest zwarcie.
Udaje mi się oddzielić uszkodzony przewód i jakoś to wszystko działa z wyjątkiem jednego gniazdka (widocznie gdzieś w ścianie jest to zalane czy coś ale nie wiadomo gdzie.
Na dziś wystarczy. Zajęło mi to sporo czasu ale co tam ważne że działa. z prądem, bo
Jesień na liściach
maluje swe humory
by potem wiatr z radością
mógłby je z chęcią zrywać
Deszcz zagra czasem mocniejszą nutę
nostalgii za wspomnieniem lata
czasem ciepły promień słońca
prześle pocałunek uśmiechniętej twarzy
Melancholia rozłoży milczącego pasjansa
jakiś wiersz przyklei się do serca
latarnie rytmicznie będą chrapać nocą
a księżyc pomoże czuwać tym co nie będą mogli zasnąć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz