wtorek, 10 lipca 2018

pod prąd 2014.10.13


Poniedziałek 13.10.2014
Sprawa z pogodą się pogarsza bo robi się chłodno. Jadę dziś do jednej pani  zrobić u niej coś w pracowni ze światłem  bo bez przerwy wybija zabezpieczenie. Okazuje się że jest tu jeszcze stara instalacja ( druty w bawełnianej osłonie). Dostała gdzieś się wilgoć  bo to w piwnicy jest i jest zwarcie.
Udaje mi się oddzielić uszkodzony przewód i jakoś to wszystko działa z wyjątkiem jednego gniazdka (widocznie gdzieś w ścianie jest to zalane czy coś ale nie wiadomo gdzie.
Na dziś wystarczy.  Zajęło mi to sporo czasu ale co tam ważne że działa.    z prądem, bo

Jesień na liściach
 maluje swe humory
by potem wiatr z radością
mógłby je z chęcią zrywać

Deszcz zagra czasem mocniejszą nutę
nostalgii  za wspomnieniem lata
czasem ciepły promień słońca
prześle pocałunek uśmiechniętej twarzy

Melancholia rozłoży milczącego pasjansa
jakiś wiersz przyklei się do serca
latarnie rytmicznie będą chrapać nocą
a księżyc pomoże czuwać tym co nie będą mogli zasnąć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz