wtorek, 10 lipca 2018

ot taki poniedziałek 2014.10.20


Poniedziałek 20 października 2014
Dzień mija pomaleńku, a ja po powrocie po nocnej zmianie odsypiam chwile. Potem jadę do pracowni p. Małgorzaty żeby zając się naprawa pieca kaflowego. Nie grzeje. Okazuje się ze upalony jest kabel zasilający.  Możliwe ze pomogła temu panująca tu wilgoć a może cos innego. Tak czy inaczej naprawione i działa. Przygotowuje sobie też front robót  na jutro . Później jadę do koleżanki Joli.  Na mała kawę i takie tam bajki. W drodze powrotnej zahaczam o serwis telefonów i zanoszę telefon do naprawy. Zdechł mi panel dotykowy  zobaczymy co z nim zrobią. Maja mi przesłać sms kiedy będzie do odbioru. Wieczorkiem oglądam cos w telewizji.

Krzyczą milczeniem stare kamienice
w których nie mieszka już nikt
duchy zmarnowanych lokatorów
kroczą po obdrapanych murach bez okien

Właściciele wyrzekli się swego mienia
bo nie mają pieniędzy na to
by pobudzić domy do życia
dodać im kolejnego blasku

Szara rzeczywistość niszczy je
czas wystawia rachunek samotnym
złodzieje wyniosą co się da
patrząc jak ginie kolejna perła

Ogrody zdziczeją bez gospodarza
cegły skruszeją opuszczone
ciepło wygaśnie bez ogniska
miłość pozostawi tylko ślady po sobie…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz