Wtorek 21.października 2014
Dzień dziś przyjemny pogodowo. Jadę do tej pracowni kontynuować pracę . Dziś mam na celu położenie nowej instalacji z gniazdkiem wykorzystując częściowo stare korytka oraz przenieść kawałek dalej lampy. Trochę zajmuje mi to czasu, ale na szczęście udaje się wszystko zrobić i nawet działa. Wieczorkiem gram na Radiolatkach od 20-22.
Po strunach gitary
zbiegła kolejna melodia
pisana kreska melancholii
westchnienia wspomnień wzbiły się do lotu
Naprędce pisane słowa
rysują obraz zagubionej duszy
deszcz z miłą chęcią
przyłączy się do takiego nastroju
Pod naporem samotności
giną żołnierze marzeń
wpatrzeni w wolno opadające liście
zatapiamy myśli w przemijaniu
Podstarzały kot mruczy kołysanki
zapomniane potrzeby duszy
znowu dają znać o sobie
niczym reumatyzm skrzypiący w kościach
Pomiędzy dźwiękami strun
kroczą wczorajsze łzy
Pozłacane piwo uśmiecha się szyderczo,
a może to tylko los nabija się z nas…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz