czwartek, 5 lipca 2018
lekko wietrznie 2014.10.02
Czwartek 2 października 2014
Dzień toczy się pomalutku i jakoś tak niepewnie spaceruje sobie trochę chłodno. Nie ma co szaleć w końcu jesień mamy i trzeba się nie poddawać a tak na marginesie to nie mam netu wioec nie gram na Radiolatkach dziś.
Zerwał się wiatr
z wieszaka w szafie nieba
ze złości pozrywał liście
z młodego klonu
Drzewa stają się barwne
na powitanie jesieni
serce tłucze się pomiędzy cieniami
myśli skołatane gubią drogę
Kasztany tańczą po chodniku
melancholia mija się z deszczem
zegar jakby głośniej tyka
reumatyzm łamie w kościach
Wiatr biega po szarych polach
noc dłuży się na rozmyślaniach
jesień szeleści pod nogami
trzeba łapać jak najwięcej światła…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz